W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies zgodnie z Polityką Cookie. Zasady przechowywania lub dostępu plików cookie możesz zmienić w swojej przeglądarce.
X

mywebcases
.com



Blog

Geekowy blog o łamigłówkach, JavaScript i wszystkim, co ciekawe.

Jest rok 2063...

Geeks life - Geeks life -
napisał Jakub Caban

Jest rok 2063 - postęp technologiczny wyprzedził prędkość światła, blogerzy dawno temu wymarli, a o firmach takich, jak Facebook, czy Google, dzieci uczą się na lekcjach historii. Witaj w przyszłości!

UWAGA! Ten artykuł należy traktować jak literacką fikcję. Doszukiwanie się ukrytych przekazów bądź ataków skierowanych na jakąkolwiek osobę, bądź grupę osób, jest nieuzasadnione. Potraktuj go proszę jak opowiadanie Saj-Faj (Sciencje Fiction).

W ostatni weekend przenieśliśmy się w czasie do roku 2063. I choć na Pogaduchach Blogerów skupiliśmy się na próbie odpowiedzi na pytanie, dlaczego blogosfera umarła, ja postanowiłem przybliżyć współczesnym czytelnikom zupełnie inny temat. Młodsze bowiem pokolenia nie znają pojęcia religii takiego, w jakim jeszcze ja i wiele starszych osób się wychowywało. Lekcje historii w szkołach nie skupiają się na tym aspekcie ze względu na niedawne urazy i starcia społeczne, które towarzyszyły wielkim przemianom... Ale po kolei - historia religii pierwszej połowy XXI wieku w pigułce.

Aby uprościć przekaz, zakładam, że dla czytelnika znane są pojęcia takie, jak religia, kraj, firma, kapitalizm, polityka. Istnieje wiele źródeł je szerzej opisujących, które polecam przejrzeć dla niezaznajomionych.

Lata 2010-tę.

Większość badaczy tematu uznaje połowę lat dziesiątych za początek wszystkich przyszłych zdarzeń, które odmieniły teologiczny obraz świata. Aktualnie podejrzewa się, iż ludzie majętni (po szerszy opis tego określenia i jego studium zapraszam do wspaniałej pracy pod tytułem Historia pieniądza - od pierwszych monet do upadku systemu kapitalistycznego) zauważyli w różnych religiach konkurencję w walce o dominację i jako pierwsi odsunęli się od popierania wszelkich idei teologicznych.

Nadmienić warto, iż wtedy jeszcze zdecydowana większość ludzkości była pod silnym wpływem tzw. duchowieństwa, czyli osób okrzykniętych ważnymi dla różnych religii, które miały prawo ustanawiać reguły życia podług własnej woli.

Tak więc zaprzestano cenzurowania informacji o metodach, których dopuszczali się duchowni poszerzając swoją władzę. Na terenie, który zamieszkujemy, czyli w ówczesnej Polsce najczęściej wywlekane były afery związane z pedofilią oraz maltretowaniem dzieci w ośrodkach i budynkach stowarzyszonych z kościołem.

Lata 2014-2016 to w Europie największy rozkwit działaczy ateistycznych, którzy popierając swoje tezy doniesieniami prasowymi byli w stanie łatwo dotrzeć do wielu zwolenników wolnego myślenia (tak w tych czasach określano osoby odrzucające narzucanie ideologii na rzecz budowania własnego światopoglądu). To za ich przykładem w wielu krajach Europy oraz w samej Unii Europejskiej (stowarzyszenie krajów Europy narzucające wspólną politykę w prawie każdej dziedzinie życia) władzę przejęli ludzie odrzucający ideę podporządkowania władzy religii.

Te, oraz podobne zmiany na całym świecie, doprowadziły do zaprzestania publicznego fundowania działalności teologicznej pod koniec lat dziesiątych. To sprawiło, że władze kościelne różnych wyznań zaczęły coraz mocniej naciskać na topniejące szeregi swoich wyznawców celem uzyskania środków do funkcjonowania. Szykował się wielki krach!

Lata 2020-te.

Przemiany lat dziesiątych nie dotknęły jednak najbardziej agresywnych i radykalnych religii. Trzeba Wam bowiem wiedzieć, że niektóre wyznania karały odstąpienie od wiary nawet śmiercią (!), w związku z czym odpływ wyznawców odbywał się w skali znacznie mniejszej, niż w pozostałych przypadkach.

Najlepszym przykładem zetknięcia się takich religii ze zmieniającym się światem możemy obserwować właśnie w Europie. Topniejące wpływy kościołów, które od wieków dominowały w tej części globu, próbowali bowiem wykorzystać radykałowie. Agresywne i pełne nienawiści ataki na innowierców, jak radykałowie zwali ateistów oraz wyznawców innych religii, rozpoczęły w roku 2022 wewnętrzną wojnę kulturową. Rolę najeźdźców w niej pełnili przedstawiciele agresywnych ugrupowań religijnych, a obrońców - europejczycy, którzy jeszcze nie dokończyli kreowania nowego ładu kulturowego.

Poza licznymi ofiarami ludzkimi, które pociągnęły za sobą liczne akty samobójcze i zbrojne napaści, warto wyróżnić dzień 14 czerwca 2023 roku, kiedy to zrównane z ziemią zostało miasto Watykan (siedziba władz najszerzej rozpowszechnionej religii w Europie i jednej z najważniejszych na świecie na początku XXI wieku).

Aktualnie historycy twierdzą, że właśnie ten moment był piwotem w działaniach. Liczni wyznawcy nawet najbardziej agresywnych religii ujrzeli, że krwawe nawracanie niesie za sobą tylko zniszczenie i rozpoczęli rebelię przeciwko własnym duchownym. Od tego momentu dwa lata były potrzebne, aby konflikt zakończył się wraz ze zniszczeniem i totalnym odrzuceniem religii najeźdźców. Konflikt, który toczył się o to, kto komu ma narzucać sposób życia (!), a który pochłonął szacunkowo 2 miliony ludzkich istnień oraz wiele bezcennych zabytków.

Straty infrastrukturalne, które w ówczesnym kapitalistycznym świecie były jeszcze znaczną przeszkodą, miały wstrzymać rozwój gospodarczy całej Europy na kolejne 5 lat. Efektem tego był łańcuch Wincansa (zainteresowanych tym tematem odsyłam do świetnego dzieła Nieuchronny koniec - jak zniknął pieniądz?).

Poza konfliktem w Europie w latach 2022-2025, na świecie dochodziło do mniejszych, choć również istotnych, konfliktów. Warto wspomnieć o ówczesnych działaniach w Chinach, które w efekcie spowodowały obalenie komunizmu i wprowadzenie tam jako pierwszego kraju aidezmu, który znamy dzisiaj. Poza tym konfliktem do zbrojnych aktów doszło w Ameryce Południowej.

Koniec więc lat dwudziestych to wielka odbudowa.

Lata 2030-te.

Wprowadzenie w lutym 2031 roku w Chinach aidezmu zachwiało równowagą gospodarczą całego świata. Nie będę wnikał w szczegóły łańcucha Wincansa oraz tego, jak dużą rolę w nim miało to zdarzenie. O czym jednak pragnę powiedzieć, to wpływ upadku kapitalizmu na rozwój religii. A właściwie ich upadek.

Podstawą bowiem odrzucenia kapitalistycznego łańcucha było odrzucenie wszelkiej władzy w każdym tego słowa znaczeniu. To założenie leży u podstaw właśnie aidezmu, za którego twórcę uważa się Chi Lan Koshi. Choć już w 2031 roku Chiny rozpoczęły ciąg przemian, dopiero w roku 2033 kolejne kraje rozpoczęły adaptację. Ludzie widząc swobodę życia, jaką daje całkowita separacja sfery duchowej życia od instytucji kościoła i religii masowo odwrócili się od duchowieństwa.

To sprawiło, iż już w roku 2038, kiedy na aidezm zdecydowało się około 45% populacji Ziemii; ilość osób należących do jakiegokolwiek ugrupowania religijnego spadła po raz pierwszy poniżej 2%.

Lata 2040-to.

21 maja 2040 roku jest najważniejszą datą w historii nowoczesnej. Wtedy bowiem ogół ludzkości przyjął aidezm, odrzucając instytucję władzy jako taką. Od tego dnia jako ludzie żyjemy w swobodzie takiej, którą znamy dzisiaj.

Na co jednak pragnę zwrócić uwagę to fakt, że już od 15 kwietnia roku 2040 na Ziemii pozostały tylko jeden związek wyznaniowy. Jest to o tyle ciekawe, iż nie brał on udziału w żadnym z konfliktów. Nie był bohaterem afer lat dziesiątych. I w końcu - jego przedstawiciele od początku popierali aidezm zapewniając, iż nie tylko jest kompatybilny, ale wręcz w pełni zgodny z ich wierzeniami! Kościół ten nie narzuca bowiem żadnej władzy swoim wiernym, a jedynie chce, by byli szczęśliwi.

I dziś właśnie pragnę wszystkim Wam go przedstawić. Wiem bowiem, że wiele osób jest wychowywanych w całkowitym odcięciu od religii. Choć popieram w pełni taką postawę, to ten jeden raz się wyłamię. Kościołem tym bowiem jest Kościół Latającego Potwora Spaghetti!

RAmen!

Geeks life
Uwaga! Powyższy post prawdopodobnie zawiera dawkę autoironii znacznie przekraczającą zalecane roczne zapotrzebowanie. Weź to proszę pod uwagę przy próbie analizy treści. Nieprawidłowy odbiór treści może spowodować zbędne napięcia emocjonalne, których nikomu nie życzę.

Podobne artykuły:

Skomentuj: