W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies zgodnie z Polityką Cookie. Zasady przechowywania lub dostępu plików cookie możesz zmienić w swojej przeglądarce.
X

mywebcases
.com



Blog

Geekowy blog o łamigłówkach, JavaScript i wszystkim, co ciekawe.

Pogadali, Popili i Polansowali

Geeks life - Geeks life -
napisał Jakub Caban

Dziś jest ten dzień, kiedy człowiek dochodzi do siebie po Reklamowych Pogaduchach Blogerów. Kac już minął, nawet w pracy udało się zrobić coś konstruktywnego. Nadchodzi więc czas na refleksje i przemyślenia.

Na pogaduchach byłem po raz drugi. Ostatnio - na przedszkolnej przebierance - trzeba przyznać było bardzo pociesznie i zabawnie. Tym razem chłopaki próbowali zrobić całą imprezę na poważnie. Tak się nie robi! Poważni blogerzy? To chyba najnudniejszy oksymoron, jaki w życiu słyszałem!

Jak to było?

Ano było tak. Przyszedłem, zobaczyłem i "o kurwa"-nąłem. Całe piętro w Kinie Nowe Horyzonty było dosłownie zalane ludźmi. I nie byli to zwykli, losowi śmiertelnicy. To była po prostu plaga blogerów. Pijaru koksu szybko mnie wypatrzył i przybiegł obczaić, jak bardzo będę chciał go zniszczyć, nim zaciągnę go do domu. Trochę się pokręciłem, zorientowałem w sytuacji i w końcu się zaczęło.

Dzień wcześniej Bartek powiedział mi: "Wszystko wygląda dobrze, ale jak będą jakieś opóźnienia, to [fragment ocenzurowano przez CISPA]". Oczywiście odrzekłem na to "przy tej skali zawsze są opóźnienia" i... Wykrakałem. Zaczęło się bowiem z niemal półgodzinnym opóźnieniem.

Najpierw parę filmów promo, potem prezentacja. Podobno była fajna - nie wiem. Szukałem tylko błędów w prezentacji (2 znalazłem!) i zajmowałem się głównie hejtowaniem na Tweeterze. Muszę przyznać kupa roboty sypać flamem non-stop. Szczególnie, że net działał jak chciał i musiałem czekać między tweetami.

W każdym razie potem wjechali w tematy z grubej beczki, czyli o walce z brzydkimi reklamami. Dla mnie osobiście to była katastrofa. Prezentacja, mimo widać szczerych chęci i zaangażowania, zrobiła się po prostu nudna - była bardzo za długa. Tak, wiem - dla wielu ważny temat. Ale ja chciałem pogadać z ludźmi, a nie siedzieć na tyłku...

Potem krótka dyskusja. Wzięli paru ludzi nie wiem skąd i pogadali. Takie yada yada. Ze 2 razy ktoś z tła (czyli ludzi na siedzeniach) się odezwał. Padły mocne słowa o "inicjatywach obywatelskich", "edukowaniu obywateli", "zbieraniu podpisów". Och jakież ot ostatnio modne! Jedyną zaletą tej dyskusji jak dla mnie było to, że się skończyła.

I nareszcie - lobby! Można było w końcu z kimś pogadać, napić się wina, zjeść suchą bułkę, napić się wina, pogadać... Generalnie - o to chodzi! Ale niestety przez obsuwę czasu tu było trochę mało...

Wróciliśmy na film, by znaleźć pod siedzeniami... Wódkę. Taką prawie normalną, bo smakową 30%, ale jednak. Od razu zrobiło się znacznie weselej. Na sam film nie bardzo byłem w stanie patrzeć i powody tego w żaden sposób nie leżą u podstaw spotkania, więc ten temat pominę. Za to dla tych, których również film nie wciągnął, a się męczyli na nim powiem, że przed salą było dużo ciekawiej. Znów pogaduchy, śmiechy chichy i generalnie fajna sprawa.

Potem losowanie nagród. Moją walkę na śmierć i życie o nagrodę nazwano już żenadą, więc nie pozostaje mi powiedzieć nic innego, jak "lubię to!". Po szybkim losowaniu jeszcze więcej zabawy w lobby. Atmosfera się już wyluzowała.

A potem after

Aftery podobno były dwa. Ja z pierwszego wyszedłem po piątej, więc drugi pewnie odbywał się w kostnicy. Muszę ponarzekać, że klub był za mały. Ale na tym koniec narzekania. Muzyka może nie dla mnie do tańców i hulańców na parkiecie, ale i tak zabawę oceniam na 6,66 z plusem!

Znów piszę za długo. A to dlatego, że kto tam był ten i tak wie... A kto nie był i tak nie uwierzy... Blogerzy są dziwni. Blogerzy to inna mentalność człowieka. Blogerzy to inny stan świadomości. Takich zdań można by rzucać wiele i nic z nich w sumie nie wynika. Ja powiem jedno i tylko jedno:

Blogerzy potrafią się dobrze bawić!

Dzięki wszystkim, dzięki którym było, jak było i ani trochę gorzej!

Geeks life
Uwaga! Powyższy post prawdopodobnie zawiera dawkę autoironii znacznie przekraczającą zalecane roczne zapotrzebowanie. Weź to proszę pod uwagę przy próbie analizy treści. Nieprawidłowy odbiór treści może spowodować zbędne napięcia emocjonalne, których nikomu nie życzę.

Podobne artykuły:

Skomentuj: